Puma prince? War vet and his cat lead police on manhunt in Polish woods

Netflix has its Tiger King, but Poland might have just found its “puma prince” after a wild caper involving an exotic cat, a war veteran, a well-meaning zoo and a small army of police.

An ex-soldier and his pet puma struck out together into the forests of Poland last weekend, triggering a massive, days-long manhunt that ended with the man surrendering his feline friend to a new life at a local zoo.

The man, an Afghan war vet named Kamil Stanek, was fleeing a court order to turn over his pet puma, Nubia, to a zoo in the Polish city of Poznan, according to reports. He had been fined twice before for keeping the illegal cat, which critics said was being kept in substandard conditions, the AFP reports.

Stanek had argued that Nubia was in a good place with him, and that he would always be her “father.”

Read more:
‘Tiger King’ — Joe Exotic’s zoo handed over to rival Carole Baskin

Zoo employees allege that Stanek threatened them with a knife when they showed up for the court-ordered handoff on Friday. Police said they were not informed of the handoff ahead of time, and were not present for the incident. However, local journalist Piotr Żytnicki, who was present for the handoff, said police should have known the time and simply failed to arrive.

Video posted on Facebook by Żytnicki shows the handoff spiralling out of control, with lots of shouting and confusion between Stanek, the zoo staff and gathered journalists.

“He waved a knife, put it around his neck, threatened to kill himself, and he wouldn’t give up the puma,” Żytnicki wrote in his account of the incident. “He also tried to terrorize a random driver with a knife. Then he ran off with the puma into the woods.”

Stanek can be seen bringing the puma out of its cage in the middle of the chaos. The edited video shows Stanek climbing into a car with the cat, then getting out with it and jogging off into the woods with his pet on a leash.

KTO STWORZYŁ ZAGROŻENIE W LESIE KOŁO OGRODZIEŃCA?Prezentujemy nagranie z momentu, gdy w piątek razem z pracownikami zoo w Poznaniu czekaliśmy na przyjazd policji do lasu niedaleko Ogrodzieńca. Odnaleźliśmy tam pumę odebraną Kamilowi Stankowi przez sąd w Zawierciu. Sąd zdecydował, że puma, która przeszła na własność Skarbu Państwa, ma zamieszkać w poznańskim zoo. Miejscowa policja nie potrafiła bądź nie chciała odnaleźć tego miejsca, mimo że położone jest trzy kilometry od najbliższego komisariatu, a Kamil Stanek jest w okolicy osobą powszechnie znaną.Puma była zamknięte w ciasnej klatce. Pracownicy zoo nie otwierali klatki, nie próbowali jej przenosić. Słowem: nie podejmowali żadnych działań, czekali jedynie na przyjazd policji.Kamil Stanek, który przyjechał przed policją, nie chciał czekać na radiowóz. Postanowił zabrać pumę i uciec, mimo że stwarzało to zagrożenie dla zdrowia i życia znajdujących się tam osób.Co widzimy na filmie?Gdy Kamil Stanek podchodzi do klatki, mówi: – Nie ma sprawy, czekamy razem.Ale jednocześnie otwiera klatkę. W tle słychać mój głos: "Niech pan jej nie otwiera". Kamil Stanek odpowiada: – TO JEST ZWIERZĘ NIEBEZPIECZNE.- Proszę zostawić ją w spokoju – mówi w tym czasie dyrektorka zoo Ewa Zgrabczyńska. I powtarza: – Niech ją pan zostawi w spokoju i nie stresuje.W tym czasie puma wyskakuje z klatki i rzuca się na drzewo.Kamil Stanek siłą ciągnie pumę do samochodu, krzycząc: "Odejdź! Odejdź". – Niech pan ją zostawi – powtarza Zgrabczyńska. Słychać też mój głos i mojego kolegi fotoreportera: "Proszę ją zostawić", "Co pan wyprawia?"Kamil Stanek każe nam odejść od samochodu. Przykłada sobie nóż do szyi. W tle słychać kolejny telefon na policję, podawanie adresu, informację, że "jest zagrożenie".Kamil Stanek biegnie z pumą do drugiego samochodu, który przypadkiem zatrzymał się na drodze. Jechał nim pan Mariusz, właściciel tej posesji, znajomy Stanka.Kamil Stanek otwiera drzwi, trzymając w ręku nóż, każe kierowcy wyjść z samochodu. Nasz fotoreporter każe czekać na policję.Kamil Stanek ucieka z pumą do lasu. – Niech pan zostawi zwierzę – mówi nasz fotoreporter. Stanek odpowiada; – Powiedziałem ci, po moim kurwa trupie.Każdy może sobie sam wyciągnąć wnioski na podstawie tego nagrania. Kamil Stanek ignorował prośby, by poczekać na policję (wiedział, że policja musiałaby wykonać postanowienie sądu i odebrać mu pumę). Ignorował prośby, by zostawić zwierzę w spokoju i nie narażać go na stres. Otworzył klatkę i uwolnił pumę, podkreślając przy tym, że to zwierzę niebezpieczne.W Polsce posiadanie przez osoby prywatne zwierząt z pierwszej kategorii niebezpiecznych jest zabronione. Kamil Stanek wiedział o tym, gdy sześć lat temu kupował w Czechach pięciotygodniową pumę odebraną od matki. Robił to świadomie, traktując pumę jak inwestycję, która będzie go utrzymywać. Ani Kamil Stanek, ani jego żona nie pracują. Podczas przesłuchania Kamil Stanek twierdził, że finansowo pomaga mu rodzina. W tym czasie zbierał – i nadal zbiera – tysiące złotych na portalu zrzutka.pl. Puma była dla niego maszynką do zarabiania pieniędzy.Każdy może ocenić, ile wspólnego z dobrem zwierzęcia ma sytuacja zarejestrowana na filmie.Więcej o sprawie możecie przeczytać w moich artykułach:https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26118112,wielka-oblawa-na-weterana-z-afganistanu-nie-chcial-oddac-pumy.htmlhttps://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26119577,niebezpieczny-uciekinier-z-puma-nadal-na-wolnosci-kpi-z-policji.htmlhttps://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26122098,slaska-policja-klamie-w-sprawie-pumy-by-przykryc-swoje-zaniedbania.htmlhttps://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26125326,dyrektorka-zoo-chodzenie-z-puma-na-smyczy-to-znecanie-sie.html

Posted by Piotr Żytnicki on Monday, July 13, 2020

Police scoured the area in search of the pair all weekend, while local officials warned the public to avoid the rogue vet and his giant cat.

“It’s not a cuddly toy. It’s one of the most dangerous animals in the world and it could be a real threat to people’s lives,” Ewa Zgrabcyzynska, head of the Poznan zoo, told AFP during the manhunt.

Dariusz Wojtowicz, mayor of the nearby town of Myslowice, was more sympathetic in a warning he posted on Facebook.

“Love for the animal and a heartless court decision forced him to flee,” Wojtowicz wrote. “He is hiding in the forest.”

Read more:
Man caught speeding was actually fighting deadly snake with a knife in Australia

Stanek turned himself in and handed over the cat on Sunday, according to police in his hometown of Zawiercie.

Police called it a “happy ending” to the ordeal in a Facebook post.

“It is with great satisfaction that we can announce that thanks to the mutual willingness to solve the problem, none of the people associated with this issue suffered injuries and Nubia is currently resting at the Chorzów Zoo,” police wrote.

Stanek apologized to zoo officials in a statement posted on his Facebook page Tuesday, saying he acted “under the influence of emotions.” He also vowed not to launch any “save Nubia” campaigns on social media.

He wrapped up his statement by urging his supporters to refrain from criticizing the zoo and its staff, “who have great merits in saving abused animals.”

Stanek reportedly bought the illegal cat six years ago and used her as the centrepiece for Projekt Puma, a self-styled zoo for educating people about exotic animals.

Social media posts show he spent lots of time playing with, cuddling and sleeping alongside the animal, which he insisted was harmless. He also appeared to take photos of people posing with the cat as part of his “workshops.”

Posted by Projekt PUMA – Nubia on Monday, March 30, 2020

The cat is now at the zoo, and various fundraising pages to secure its release are no longer visible online.

Stanek has pleaded not guilty to charges of illegally keeping a puma and faces up to three years in prison if convicted, according to reports.

“Sometimes to take two steps forward you have to take one back,” a post said on the Projekt Puma Facebook page on Tuesday.

Stanek was not in police custody on Tuesday, his Facebook posts show.

© 2020 Global News, a division of Corus Entertainment Inc.

You May Also Like

Top Stories